Noc była rześka, świerza. Wiał wiatr. Miałam wrażenie, że przedziera się przez dach. Smutne wycie, jak istota pragnąca miłości. Coś mnie z nim łączyło. Wolność. Wczesnym porankiem slońce wdarlo śie do pokoju, lekko pieszcząc moją twarz. Coś we mnie drgnęło. Ale co ? Poczucie winy, samotność ? Tak bardzo pragnę bliskości. Móc przytulić się do ciebie. Nie myśleć o niczym.
Szkoła, ta cholerna szkoła. Przynajmniej idąc do zakładu cierpień, mogłam podziwiać piękne widoki. Las był dzisiaj wyjątkowo zielony. Słodkie śpiewy najróżniejszych ptaków. Zatraciłam się nie zauważając nawet, że jestem spóźniona. Nie miałam ochoty biec, śpieszyć się. Chciałam wyluzować, odlecieć gdzieś daleko w niezbadaną przestrzeń. Oby tylko nie sama. Z nim. Mgła spowiła większość okolicznych domów. Gdzieś w oddali słyszałam warkot silnika. Nie przejełam się zbytnio. Po chwili poczułam ostry ból w biodrze, a następnie w klatce piersiowej. Dotknęłam szybko serca. Stało. Boże, co się dzieje ? Czy to mój koniec ?
Szkoła, ta cholerna szkoła. Przynajmniej idąc do zakładu cierpień, mogłam podziwiać piękne widoki. Las był dzisiaj wyjątkowo zielony. Słodkie śpiewy najróżniejszych ptaków. Zatraciłam się nie zauważając nawet, że jestem spóźniona. Nie miałam ochoty biec, śpieszyć się. Chciałam wyluzować, odlecieć gdzieś daleko w niezbadaną przestrzeń. Oby tylko nie sama. Z nim. Mgła spowiła większość okolicznych domów. Gdzieś w oddali słyszałam warkot silnika. Nie przejełam się zbytnio. Po chwili poczułam ostry ból w biodrze, a następnie w klatce piersiowej. Dotknęłam szybko serca. Stało. Boże, co się dzieje ? Czy to mój koniec ?
ciekawe
OdpowiedzUsuńVanessa270