środa, 25 maja 2011

Zatruty kwiat cz. 2

   Noc była rześka, świerza. Wiał wiatr. Miałam wrażenie, że przedziera się przez dach. Smutne wycie, jak istota pragnąca miłości. Coś mnie z nim łączyło. Wolność. Wczesnym porankiem slońce wdarlo śie do pokoju, lekko pieszcząc moją twarz. Coś we mnie drgnęło. Ale co ? Poczucie winy, samotność ? Tak bardzo pragnę bliskości. Móc przytulić się do ciebie. Nie myśleć o niczym.
Szkoła, ta cholerna szkoła. Przynajmniej idąc do zakładu cierpień, mogłam podziwiać piękne widoki. Las był dzisiaj wyjątkowo zielony. Słodkie śpiewy najróżniejszych ptaków. Zatraciłam się nie zauważając nawet, że jestem spóźniona. Nie miałam ochoty biec, śpieszyć się. Chciałam wyluzować, odlecieć gdzieś daleko w niezbadaną przestrzeń. Oby tylko nie sama. Z nim. Mgła spowiła większość okolicznych domów. Gdzieś w oddali słyszałam warkot silnika. Nie przejełam się zbytnio. Po chwili poczułam ostry ból w biodrze, a następnie w klatce piersiowej. Dotknęłam szybko serca. Stało. Boże, co się dzieje ? Czy to mój koniec ?

sobota, 14 maja 2011

Zatruty Kwiat cz. 1

Spojrzała na niego. Ich wzrok się spotkał.Ile to trwało ? Sekundy, może wieczność ? Miał takie piękne oczy. Ciepłe, lazurowew kolorze srebrzystego lodu. Ona, piękna wloszkao cudownie piwnych oczach i sniadej cerze. Czy pasowali do siebie ? Ona uważala, że tak, ale los chcial innego. Bo tak naprawdę nie byli do siebie podobni. On palił, czasem nawet pił, ona byla lagodna, wrażliwa. Nigdy nie paliła. Miala wstręt do palaczy , ale on był taki delikatny, taki czuły i uprzejmy. Jego spojrzenie przezywało. Niestety On byl rozchwytywany i los chcial, że to właśnie Jej najlepsza przyjaciółka zauroczyla się wlasnie w Nim. Czy tak mialo być ? Ladna, trochę puszysta z dużym tylkiem. "Dlaczego Kaśka sądzila, że On patrzy na nią ? Przecież patrzył na mnie." Jak mogła tego nie widzieć ? Zycie jest czasem nieprzewidywalne...
    Ranek był świeży, lekko chłodnawy. Wzięłam kurtkę i wyszlam bez slowa. W głowie mialam tylko Jego. To Jego spojrzenie, Jego piękne oczy, Jego urocze usta. Szkoda, ze On rzadko pojawial się w Jej ulubionych miejscach. " Brakowalo mi go. Nie potrafilam wyjaśnic dlaczego tak jest. Aż nadszedł piątek,na zajęciach go nie było. Brakowalo mi go jeszcze bardziej." Zeby zagluszyć swoje serce i myśli, wyszlam na szkolne boisko. Było deszczowo i pochmurnie. I wtedy zobaczyłam tego jednego jedynego.